ARTYKUŁY MOTYWACJA ORGANIZACJA ROZWÓJ OSOBISTY

20 kroków do szybkiej, przyjemnej i efektywnej nauki – cz.1

sesja1

Co możemy zrobić, żeby nauka nie była dla nas przymusem i katorgą a zaczęła sprawiać satysfakcję i przyjemność? Dzisiaj przedstawię Wam 10 z 20 kroków ku szybszej, efektywniejszej i łatwiejszej nauce…

1. Bierz przykład ze sportowców.

Dlaczego akurat ze sportowców? Już odpowiadam. Wszyscy najlepsi sportowcy mają marzenia. Czasem marzą o niemożliwym, po czym ustanawiają nowe rekordy, pokonują swoje ograniczenia, walcząc do końca i dając z siebie wszystko. Posiadają konkretne cele, które dzielą na możliwe do zrealizowania etapy. Wszystko jest przemyślane – oprócz ciężkiej pracy liczy się też strategia. Wiedzą też, że aby osiągnąć zaplanowane wyniki muszą połączyć w działaniu ciało i umysł. Zdają sobie sprawę z tego, jak istotne jest nastawienie psychiczne, które w połączeniu z ćwiczeniami i dietą zdziała cuda. Każdy z nich daje się prowadzić swojemu trenerowi. Po co wynajdować koło na nowo, jeśli można czerpać garściami z doświadczenia i wiedzy kogoś, kto jest ekspertem? Wszyscy charakteryzują się również niezwykle pozytywnym stosunkiem do swoich błędów, które nie traktują jak porażki, tylko nazywają treningiem. Nie użalają się nad sobą, nie płaczą nad swym losem – są konsekwentni i zdeterminowani. Na koniec najważniejsze – dochodzą do sukcesów poprzez działanie. Nie rozwiniesz mięśni, oglądając mecz przed telewizorem. Nie poprawisz swojej kondycji, czytając o tym, jak to zrobić. Trzeba wstać i działać. Pamiętaj: pasja + wizja + działanie = sukces.

Jeśli masz wizję i zapał, lecz nie działasz, to fantazjujesz.

Jeśli masz wizję i działasz, lecz nie powoduje tobą zapał, będziesz miernotą.

Jeśli masz zapał i działasz, lecz nie masz wizji, osiągniesz to, co chciałeś, lecz stwierdzisz, że to niewłaściwy cel.

Marylin King

2. Nie bój się mieć marzenia.

W dzisiejszym świecie prawie wszystko jest możliwe. Skoro tak, to wiesz już co chciałbyś robić? Czym się pasjonujesz? Co „dodaje Ci skrzydeł”? Nie możesz bać się marzeń. Jeśli to robisz – zamykasz sobie wiele dróg do szczęścia i rozwoju.

3. Nakreśl ogólny obraz. 

Pewnie nie raz układałeś w dzieciństwie puzzle. Może nadal to robisz? Wyobraź sobie sytuację, że otrzymujesz do ułożenia 1000 maleńkich puzzli, nie wiedząc, co ma z nich wyjść. Nie ma obrazka na opakowaniu, nie ma w środku. Ile zajęłoby Ci to zadanie? Miesiąc, trzy, może rok? Widzisz, do czego zmierzam? Ogólna wizja sprawia, że wiemy, do czego dążymy, widzimy nasz cel, przez co i droga do niego staje się o wiele łatwiejsza. Nie idziemy na oślep, Nie popełniamy tylu błędów. Oszczędzamy czas. Dlatego właśnie nasza wizja jest tak ważna.

4. Wyznaczaj sobie konkretne cele i terminy ich realizacji.

Najpierw zadaj sobie pytanie: czego konkretnie chcę/potrzebuję się nauczyć? Dlaczego mi na tym zależy? Jak muszę się do tej nauki przygotować? O tym, jak powinien wyglądać dobrze sformułowany cel pisałam tu.

5.  Znajdź dobrego doradcę. 

Entuzjastycznie nastawiony doradca, z obszerną wiedzą i doświadczeniem to skarb! Najlepiej wybrać sobie jednego, dwóch, których „styl” nam najbardziej odpowiada (moim jest Brian Tracy oraz Mateusz Grzesiak). Chłoń książki, oglądaj filmy z ich udziałem, bierz udział w szkoleniach, konferencjach oraz innych tego typu eventach. Możesz także wybrać sobie doradców bardziej osiągalnych, jeśli chodzi o dystans – może to być Twój znajomy, przyjaciel, nauczyciel, wykładowca. Zawsze opanujesz coś szybciej, ucząc się bezpośrednio/pośrednio od drugiego człowieka, niż np. z instrukcji obsługi.

6. Pytaj!

Pewnie nie raz słyszałeś powtarzające się jak mantra stwierdzenie: kto pyta, nie błądzi. Nie obawiaj się, że się wygłupisz – naprawdę nie ma głupich pytań. Jeśli tylko masz okazję zapytać o coś eksperta – wykorzystaj ją, bo może się już więcej nie przytrafić! Nie marnuj ich, nie zwlekaj, nie analizuj pytania po 100 razy. Po prostu zrób to.

Sześciu uczciwych miałem sług, zawdzięczam im wszystko, co wiem. Imiona ich brzmią: Co i Jak, Dlaczego, Kiedy, Kto i Gdzie.

Rudyard Kipling, The Elephant Child

7. Kieruj się główną zasadą.

Niemal w każdej dziedzinie można znaleźć pewną główną zasadę decydującą o sukcesie. Czasem są dwie lub trzy. Znajdź je, zanim weźmiesz się za szczegóły. Dla przykładu – jeśli chodzi o fotografię, znalazłam taką: nigdy nie rób zdjęcia z odległości większej niż 1,20 m od swojego obiektu. Druga: najlepiej zrobić zdjęcie bez lampy błyskowej za pomocą aparatu półautomatycznego. Kompletnie nie znam się na fotografii, ale podobno kierując się tymi dwoma zasadami, pewien fotograf opłacił sobie podróż dookoła świata!

8. Przeczytaj trzy najlepsze książki napisane przez osoby, które odniosły sukces w Twojej dziedzinie.

Nie zaczynaj od podręczników akademickich, bo możesz się zrazić, przez ich rozmiary, skomplikowany język i strukturę. Bardzo mało jest takich, które czytam z przyjemnością. Wybierz „lżejsze” lektury, najlepiej napisane przez osoby, które trudnią się tym na co dzień. Oprócz suchej wiedzy, znajdziesz tam również zapewne masę ciekawych przykładów z własnego doświadczenia autorów, ciekawe refleksje i spostrzeżenia oraz rady i wskazówki.

9. Naucz się na nowo czytać.

Tylko tym razem szybciej, lepiej i z większą łatwością. I nie mam tu na myśli specjalnych technik, pozwalających chłonąc tysiące słów na minutę. Jeśli zależy Ci na szybkim przyswojeniu informacji zawartych w książce, a nie celebracji np. nowo zakupionej powieści – naucz się czytać w sposób pobieżny:

  1. Najpierw określ, jakich informacji szukasz.
  2. następnie umieść książkę w odległości ok. 50 cm od oczu, tak aby wyraźnie widzieć całą stronę.
  3. Przesuwaj palcem z góry na dół środkiem strony.
  4. Palec przesuwaj z taką szybkością, żebyś nie miał czasu zatrzymywać się przy każdym słowie i odczytywać go.

Będziesz zdumiony, ile informacji zdobędziesz dzięki takiemu czytaniu. I ile czasu zaoszczędzisz.

10. Podczas nauki korzystaj z jak największej ilości zmysłów.

Nasz mózg najlepiej przyswaja informacje, które trafiają do niego różnymi drogami Niektórzy preferują określone style nauki – są wzrokowcami, słuchowcami, kinestetykami. Moim zdaniem nie warto ograniczać się do jednego rodzaju stymulacji i od czasu do czasu różnicować sobie bodźce – poprosić współlokatora o przeczytanie nam czegoś, przespacerować się po pokoju z kartką, czytając na głos. Im więcej „ścieżek” zastosujemy, tym lepiej.

***

To tylko połowa sposobów na szybką, łatwą i przyjemną naukę. Już wkrótce kolejne dziesięć. Wszystkie są wam znane, czy udało mi się was czymś zaskoczyć?

  • TOmasz

    Wszystko spoko ale czemu Grzesiak?

    • sporo się u mnie zmieniło przez te lata – ani jednego, ani drugiego pana nie traktuję już jak swojego zawodowego idola. ;)

  • Pingback: Moje perełki 2014 roku()

  • Pingback: 20 kroków do szybkiej, przyjemnej i efektywnej nauki()

  • Pingback: Wróble ćwierkają, że słychać nas w eterze... » Brainwaves()

  • Oczywiście, że udało Ci się mnie zaskoczyć! Powolutku muszę zacząć te kroki wcielać w życie, a być może znajdę większy ład w swoim życiu :)

  • Zgadzam się :) Takie artykuły np. w formie prezentacji powinny być pokazywane w szkołach. Może wtedy uczniowie wiedzieliby coś co da im konkretne możliwości a nie teorię z każdego przedmiotu po trochu. Nie można być świetnym ze wszystkiego, dlatego wychodząc ze szkoły jesteśmy przeciętni z każdego tematu
    i oczywiście nie mamy bladego pojęcia w jakim kierunku podążać :-)
    Pozdrawiam

  • Ola

    Świetny wpis :) Wiele z tych rzeczy już strosuję a o niektórych nie wiedziałam . Bardzo motywujące !

  • Bardzo pomocny artykuł, edukacja w szkole powinna się zaczynać od pokazania dzieciom jak się uczyć aby nie było to przymusem.