ARTYKUŁY MOTYWACJA ROZWÓJ OSOBISTY

5 zasad Miltona Ericksona

 

5zasad

Pewnie nie każdy kojarzy postać Miltona Ericksona. Nie jest on tak popularny jak Freud, czy Jung, ale uważam, że równie warty uwagi. Był on psychoterapeutą, który stworzył dość niekonwencjonalny typ terapii (nazywaną od jego nazwiska – ericksonowską), bo skoncentrowaną na teraźniejszości i zorientowaną na przyszłość, przez co ma wiele wspólnego z coachingiem. Gdy natrafiłam na 5 zasad Ericksona (kiedyś na jakimś szkoleniu), pomyślałam, że mogą przydać się one każdemu. Są niezwykle uniwersalne, proste i „życiowe”. 

1. Ludzie są ok tacy, jacy są.

Erickson podkreślał indywidualizm i wyjątkowość każdego człowieka. Każdy z nas jest inny, niepowtarzalny i… ok. Ja jestem w porządku i Ty jesteś w porządku, dokładnie na swój własny sposób. Różnice między nami dodają nam piękna i unikatowości – jesteś jeden na 7 185 970 000 (dane ze stycznia 2013 r.). Szanuj je i spróbuj się nimi zachwycić.

2. Ludzie już mają wszystkie potrzebne w sobie zasoby.

Trzeba je tylko odkryć i właśnie to jest celem terapii ericksonowskiej. Człowiek jest zdolny do pokonania każdego problemu, każdej napotkanej przeszkody za pomocą swoich wewnętrznych zasobów, jakimi są np. potencjał, pomysłowość, ambicja, kreatywność, motywacja, inteligencja, energia, itp. To wszystko masz w sobie. Wystarczy poszukać.

 

Według Miltona H. Ericksona, twórcy terapii ericksonowskiej, ludzie mają naturalne zdolności do rozwiązywania życiowych problemów (zdolność uczenia się nowych zachowań i kreatywność) — mają zdolność rozwoju i odzyskiwania równowagi przy przechodzeniu na nowe etapy życia.

/Katarzyna Szymańska, dr nauk humanistycznych, psycholog kliniczny, autorka e-booka „Psychoterapia po ludzku”/

3. Człowiek zawsze dokonuje najlepszego wyboru w danym momencie.

To całkiem logiczne – przecież zawsze chce się dla siebie i bliskich jak najlepiej. Dlatego nie ma co wracać do sytuacji z „przed decyzji” lub rozważać, „co by było gdyby…”. Już się stało, klamka zapadła, dokonałeś najlepszego na dany moment wyboru. Skup się teraz na jego skutkach, na najbliższej przyszłości.

4. Każdemu zachowaniu towarzyszy pozytywna intencja.

Ta zasada wydała się uczestnikom szkolenia dość kontrowersyjna. Bo, czy wyrządzając drugiemu człowiekowi krzywdę, naprawdę kryje się za tym jakakolwiek pozytywna intencja? Możemy rozważać różne sytuacje. Gdy mama krzyknie na dziecko, by nie brało do buzi lizaka z ziemi – robi to dla jego dobra, choć dziecko i tak pewnie zapłacze. Czasem pozytywna intencja dotyczy nie „odbiorcy” zachowania, a „nadawcy” – szef podniesie głos na pracownika, tamten się kaja i kłania (co wiadomo – przyjemne nie jest), ale intencją szefa było poczuć się samemu lepiej – jako ktoś ważny, z władzą i pozycją. Za tym w takim razie również kryje się jakaś pozytywna intencja. A czasami po prostu „chcemy dobrze, a wychodzi jak zawsze” czyli tak, jak sobie tego nie planowaliśmy. Ale intencja, również w tej sytuacji, była na starcie pozytywna.

5. Zmiana jest nieuchronna.

Zmieniamy się przez całe życie, w każdym jego okresie – coś zyskujemy, coś tracimy, ludzie pojawiają się i odchodzą, przybywa nam doświadczeń, wiedzy i mądrości. Czasem zmiany przychodzą powoli, czasem spadają nam na głowy jak grom z jasnego nieba. Na niektóre mamy wpływ, na inne nie. Niezmiennym jednak jest to, że trzeba się z nimi oswoić. Nie bać się ich i potraktować jako szanse do osobistego wzrostu.

Powodzenia w przyswajaniu powyższych zasad! Mam nadzieję, że tak jak mnie, spodobały Wam się ich prostota i uniwersalność.

  • Piotr

    Postawa zgodna z tymi zasadami będzie pomocna każdemu. Fajnie się to czytało.
    Co do samego Ericksona to nie jest on jednak twórcą terapii ericksonowskiej. Był przeciwny opisywaniu jego pracy przez zawieranie jej w zasady podejścia terapeutycznego. Na podstawie tego co robił, różni ludzie m.in. Zeig tworzyli terapię ericksonowską, która niestety jest daleka od tego co robił Erickson. On kierował się wyjątkową intuicją i sercem, a jego naśladowcy techniką – wystarczy obejrzeć filmy i porównać.

    To co robił Erickson nie ma nic wspólnego z coachingiem, tylko coaching korzysta z zasad wyłuszczonych ze sposobu w jaki pracował Erickson.

  • Warto przypominać o tym pozytywnym przesłaniu. Gratulujemy portalu i artykułu :) I zapraszamy na profil popularyzujący myśl doktora Ericksona: http://www.fb.com/MiltonH.Erickson

  • Zasada 4 – święta prawda..
    Choć nie ukrywam, ze mam z tym by nie wracać do tego co się stało i myśleć co by było gdyby ogromny problem.
    Nieustannie tak myślę i się niepotrzebnie zamartwiam.
    Zawsze żałuję, że czegoś nie zrobiłam, nie powiedziałam.
    Psychologia jest cudowna.
    I naprawdę jak zaczniemy się do tych zasad stosować to będzie nam się o wiele lżej żyło !
    Pozdrawiam serdecznie.

  • Zasada 4 – święta prawda..
    Choć nie ukrywam, ze mam z tym by nie wracać do tego co się stało i myśleć co by było gdyby ogromny problem.
    Nieustannie tak myślę i się niepotrzebnie zamartwiam.
    Zawsze żałuję, że czegoś nie zrobiłam, nie powiedziałam.
    Psychologia jest cudowna.
    I naprawdę jak zaczniemy się do tych zasad stosować to będzie nam się o wiele lżej żyło !
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Weronika!
      Masz rację – psychologia jest cudowna. Życzę Ci, abyś w końcu dała radę swojemu gdybaniu i wracaniu do przeszłości! Powodzenia :)