ARTYKUŁY ROZWÓJ OSOBISTY

SPOSÓB NA PORANNĄ RUTYNĘ IDEALNĄ – DLA CIAŁA I UMYSŁU

sposobnaporannarutyne

Jednym z moich grudniowych postanowień było stworzenie codziennych rytuałów. Mają one za zadanie wycisnąć z danego dnia maksimum możliwości, ograniczyć marnowany czas i zbliżyć do wymarzonej wersji życia. Dziś na warsztat biorę swoje poranki. Może mój plan zainspiruje kogoś z Was do wprowadzenia zmian w swojej porannej rutynie?

 PRZECZYTAJ TAKŻE: PSYCHOCELOWNIK – plany i cele na grudzień

W sieci bardzo popularne są rutyny z serii beauty. U mnie takich nie znajdziecie. ;) Głównym narzędziem do projektowania swojej codzienności, na którym się skupiam to nawyki. Te zautomatyzowane czynności są kluczem do sukcesu, na każdej wybranej płaszczyźnie – niestety niewiele osób jeszcze zdaje sobie z tego sprawę.

Mój plan idealny zakłada wprowadzenie wszystkich elementów, niekoniecznie w podanej kolejności:

 1. WEJŚCIE W DZIEŃ ZE SPOKOJNĄ GŁOWĄ – MEDYTACJA

10 minut wyciszenia z rana nadaje dniu spokojniejszy rytm, pomaga pozbyć się niepokoju i sprzyja koncentracji. Jeśli nie masz warunków do przeprowadzenia jej w domu, a dojeżdżasz do pracy komunikacją miejską – z pomocą dowolnej aplikacji do medytacji i pary słuchawek, możesz ją wykonać także w tramwaju lub busie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Moje 3 ulubione ćwiczenia medytacyjne

 2. POZYTYWNE NASTAWIENIE – AFIRMACJE

Afirmacja do twierdzenie, które wpływa na nasz poziom samoakceptacji i pewności siebie. Powinny dotyczyć nas samych, być prezycyjne i nieść pozytywną treść.

Przykłady dobrej afirmacji to:

Akceptuje siebie takiego, jakim jestem.

Mam w życiu wszystko, co potrzebne do szczęścia.

Doceniam to, kim jestem.

Jestem zdolny do osiągnięcia wszystkiego, co zaplanuję.

Jestem wdzięczny za to, że jestem w tym miejscu.

Jestem silny i dam sobie radę.

Często używane w terapii, przynoszą piękne rezultaty. Możesz zapisać wybraną afirmację na małej kartce i wracać do niej w ciągu dnia, możesz powitać nią swoje odbicie w lustrze, wypowiadając jej treść na głos lub w myślach.

Mówienie do siebie kojarzy się źle i może wydawać się dziwną praktyką – dla tych, którzy czują zbyt duży dyskomfort, polecam zaopatrzyć się w dziennik, w którym codziennie będziecie ją notować. Ja osobiście preferuję właśnie tę opcję i zamierzam połączyć ją z już prowadzonym dziennikiem wdzięczności.

PRZECZYTAJ TAKŻE: DZIENNIK WDZIĘCZNOŚCI – wrażenia po miesiącu prowadzenia
rutyna2

 3. PROGRAMOWANIE EFEKTYWNOŚCI – WIZUALIZACJE

Wizualizacje sprawdzają się szczególnie, gdy w danym dniu czeka Cię coś wyjątkowo stresującego lub dla Ciebie ważnego. Przemówienie przed większą publicznością, rozmowa o wymarzoną pracę, trudny egzamin? Wyobraź sobie, że wszystko idzie po Twojej myśli. Zobacz każdy szczegół tego perfekcyjnego scenariusza. Skup się na momencie, w którym masz swój cel już za sobą. Co czujesz?

W przypadku zwykłych dni, również możesz ją wykonać i zwizualizować siebie, w dobrym nastroju, załatwiającego gładko wszystkie rzeczy do zrobienia.

 4. POBUDZENIE I ENERGIA – PORANNY TRENING

Idealną wersją jest pełny 40 minutowy trening. W moim przypadku na początek dnia najlepiej sprawdzi się joga. Jeśli natomiast nie będę mieć czasu, zaśpię, wypadnie mi coś nagłego lub będę planować wieczorną wizytę na siłowni/basenie, wystarczy mi kilka minut na pobudzenie i rozruszanie się w postaci pajacyków lub skoków na skakance.

Nawet ukochana kawa nie budzi tak jak poranna dawka ruchu!

 5. CHWILA PRZYJEMNOŚCI – PYSZNE ŚNIADANIE

Planuję zaczynać dzień od chwili przyjemności dla podniebienia. O ile kawę lubię wypić przy pracy, nie przepadam za jedzeniem nad laptopem. Chcę skupić się na tym, co dostarczam organizmowi na dzień dobry – czy nie dobijam go czymś ciężkim zaraz po przebudzeniu, gdy on pracuje jeszcze na zwolnionych obrotach, czy dostarczam wystarczającą ilość dobrego paliwa, by dotrwać do drugiego śniadania, czy obiadu.

Jest to także dobra okazja do spędzenia kilku chwil i rozpoczęcia dnia wspólnie z partnerem, zanim obydwoje wpadniemy w wir codziennych obowiązków.

rutyna1

 6. POKARM DLA UMYSŁU – MOMENT Z LEKTURĄ

Każdą wolną chwilę, w której jestem w stanie jeszcze umysłowo popracować, staram się poświęcać na lekturę – książek, magazynów, blogów i artykułów (najczęściej na Bloglovin i Medium). Dbam o właściwy dobór treści – mają wzbogacić moją wiedzę, zainspirować i zmotywować do działania. Rano najczęściej czytam na przystankach i w tramwaju, w trakcie dojazdu do pracy. Nie polecam czytać newsów z kraju i ze świata z samego rana – zazwyczaj nie nastrajają one pozytywnie.

Jak wygląda Wasza poranna rutyna? Zaproponujecie mi dodanie czegoś do powyższej listy? A może sami wprowadzicie jakieś zmiany u siebie?

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak zyskać kilkanaście dodatkowych minut każdego ranka? Moje 10 sposobów na sprawne poranki

  • Jak dużo czasu Ci zajmuje taki poranek? ;)

  • Zawsze moje poranki były szybkie. 30 minut na zjedzenie, pomalowanie się i już do autobusu (i o dziwo zawsze zdążałam). Jednak ostatnio stwierdziłam, że zacznę wstawać wcześniej, 15 min na jogę rano ( w większości przypadkach udaje mi się zwlec z łóżka!!), 10 minut więcej, żeby nie jeść w pośpiechu, a w tramwaju zawsze się wyluzować i przez te 15 minut dojeżdżania czytać książkę. Z czystym sercem mogę powiedzieć, że takie poranki o wiele bardziej mi się podobają :)

  • Trochę mi brakuje takiej porannej rutyny, bo często wychodzę wcześnie, ale na spokojne śniadanie zawsze znajdę czas. I chciałabym też zacząć medytować rano, choćby przez krótki czas, ale o ile wieczorna medytacja jest już moim nawykiem, o tyle do porannej okropnie trudno mi się zabrać. Afirmacje, świetna rzecz. Spróbuję włączyć je w swoje poranki :)